Zdrowie zaczyna się w Tobie – pamiętaj o tym

Ludzie mają pewną ciekawą tendencję do generalizowania rzeczywistości. Na przykład, widzą że coraz więcej osób ćwiczy czy dba o swoją aktywność fizyczną w inny sposób. No i generalizują sobie, w ramach wymówki – eee, to moda – pewnie zaraz minie. Zamiast na przykład skorzystać z tego, że mamy dzisiaj coraz łatwiejszy dostęp do konkretnych rozwiązań, typu siłownie, dietetycy, to oni sobie dalej wolą tłumaczyć świat po swojemu. Jeśli ktoś tak lubi, w porządku. Tylko warto zauważyć jedną rzecz. Gdy już coś zadzieje się z naszym zdrowiem, to nie jest to wina ani trenera personalnego, ani dietetyka, ani lekarza, do którego trafiamy.

Odpowiedzialność za własne postawy, za własną aktywność lub jej brak, ponosimy tylko i wyłącznie my sami. I w związku z tym właśnie, trudno jest wymagać od otoczenia, by przyjęło na siebie winę za nasze problemy. Gdy się nie ruszasz, odżywiasz się tragicznie i do tego jeszcze ignorujesz podstawowe, zdroworozsądkowe kwestie, które powinny być obecne w harmonogramie każdego dnia, jest rzeczą całkowicie logiczną, że w którymś momencie Twój organizm odmówi posłuszeństwa. Tylko czyja to będzie wina? Tylko i wyłącznie Twoja własna. Prosta sprawa, działasz destrukcyjnie, efekty też będą destrukcyjne. Działasz konkretnie i z nastawieniem na znajdowanie korzystnych rozwiązań, korzystne rozwiązania będą się pojawiały w Twoim życiu. Tak jest zawsze, w odniesieniu do zdrowia, związków, biznesu, zarabiania – do wszystkiego. Warto to sobie dobrze przemyśleć i przemodelować strategie działań w codziennym życiu.